1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Centrum dokumentacji niemieckich zbrodni za 120 mln euro

7 maja 2022

Niemcy wciąż mało wiedzą o tym, jak wyglądała okupacja krajów Europy w czasie II wojny światowej. Planowane w Berlinie centrum dokumentacji ma to zmienić. Czy wpłynie też na niemieckie spojrzenie na Rosję i Ukrainę?

Żołnierze Wehrmachtu w Kijowie w listopadzie 1941 roku
Żołnierze Wehrmachtu w Kijowie w listopadzie 1941 rokuZdjęcie: AP

4 maja, niemal w przededniu 77. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie niemiecki rząd przyjął wypracowaną przez historyków koncepcję utworzenia w Berlinie centrum dokumentacji, które będzie poświęcone historii wojny oraz niemieckiej okupacji w 27 europejskich krajach, także w Polsce. Niemcy wciąż mało wiedzą o zbrodniach, które popełniono „nie w związku z działaniami wojennymi, ale władzą okupacyjną i radykalnym wdrażaniem ideologii rasistowskiej” – wskazują autorzy koncepcji. I podkreślają, że w większości ofiarami byli tu cywile.

Dlatego planowane centrum ma pomóc wypełnić te luki w wiedzy, a jednocześnie pomóc „lepiej zrozumieć współczesność” – oświadczyła minister kultury i mediów Claudia Roth z Zielonych, która trzyma pieczę nad projektem. Zrobiliśmy ważny krok na drodze do „przebudowy polityki pamięci” – dodała.

Konkurencja o pamięć

Decyzja o tym, że taka placówka powstanie w stolicy Niemiec, zapadła już w październiku 2020 roku, kiedy to Bundestag podjął uchwałę w tej sprawie. Projekt został zainicjowany przez tych, którym nie spodobał się pomysł upamiętnienia w Berlinie wyłącznie polskich ofiar wojny i niemieckiej okupacji. Początkowo oba projekty konkurowały ze sobą, ale w końcu Bundestag opowiedział się za realizacją obu: placówki na temat historii wojny i niemieckiej okupacji w całej Europie, jak i „miejsca pamięci i spotkań”, poświęconego Polsce. Prace nad szczegółową koncepcją tego drugiego zamierzenia zakończyły się już we wrześniu 2020 roku pod auspicjami MSZ Niemiec.

Prace nad drugim, o wiele bardziej złożonym projektem powierzono Niemieckiemu Muzeum Historycznemu (DHM). Powołano grupy robocze, złożone zarówno z międzynarodowych, jak i niemieckich ekspertów, konsultowano się z organizacjami reprezentującymi ofiary wojny i okupacji oraz kilkudziesięcioma organizacjami pozarządowymi.

Dyrektor Niemieckiego Muzeum Historycznego Raphael GrossZdjęcie: picture-alliance/dpa/B. Pedersen

Koncepcja była gotowa pod koniec zeszłego roku, jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę 24 lutego 2022 roku. Jednak początek wojny w Ukrainie to „cezura, która oczywiście ma wielką rolę” – mówi DW dyrektor DHM Raphael Gross. – Spojrzenie na historię Niemiec staje się w tym kontekście być może jeszcze ważniejsze – dodaje.

Czasy wojny i niemieckiej okupacji miały wpływ na podejście Niemiec do Rosji i do Ukrainy w minionych latach. Teraz Rosja próbuje wykorzystywać i zniekształcać historię, by usprawiedliwić swą agresję. Zaś Niemcy sięgają po argumenty historyczne, spierając się o to, czy dostarczać broń Ukrainie.

– Można mieć wrażenie, że cezura, jaką była rosyjska agresja, wymaga także od niemieckiej polityki nowej oceny i ponownego spojrzenia na to, co się wtedy działo na terenach dzisiejszej Ukrainy, Rosji i Białorusi – ocenia Gross.

Różne formy przemocy okupacyjnej

Trzon przyszłej placówki stanowić ma stała ekspozycja oraz wystawy czasowe. Zawsze w centrum narracji stawiane mają być ofiary, a także miejsca. „Zbrodniczy charakter wojny o wyniszczenie” wydać było już pierwszego dnia wojny, w Wieluniu, który był pierwszym zbombardowanym miastem. „Ataki nie były wymierzone w cele militarne, ale w ludność. Już w pierwszych dniach wojny niemieccy żołnierze spalili całe wioski. Tam, gdzie niemieccy agresorzy natrafili na ludność żydowską, stosowali niepohamowaną przemoc” – piszą autorzy koncepcji. Opisują spalenie przez niemieckich żołnierzy synagogi i pogrom w Będzinie z 8 września 1939 roku, „polowanie” na polskie elity oraz zbrodnię w Palmirach.

Wieluń po niemieckim bombardowaniu 1 września 1939 rokuZdjęcie: picture-alliance/AP

W projekcie stałej ekspozycji zrezygnowano jednak z narodowego podejścia do ukazania historii wojny i niemieckiej okupacji, która dotknęła 230 milionów ludzi. „Wydarzenia historyczne w czasie II wojny światowej i na opanowanych przez Niemcy terenach Europy w latach 1939-1945 nie dają się opisać jednym pojęciem. Przemoc i wykonywanie władzy miały bardzo różne formy” – stwierdzają autorzy.

Proponują oni ujęcie tematyczne: ukazanie różnych form prowadzenia zbrodniczej wojny i polityki okupacyjnej, jak praca przymusowa, obozy, rabunek, niszczenie kultury, głód, mordy na pacjentach, Shoah czy ludobójstwo Sinti i Romów. Jednym z proponownych tematów wystawy, który może być bolesny i kontrowersyjny, jest także przymuszanie i zachęcanie okupowanej ludności do udziału w działaniach zbrojnych i kolaboracji.

Uniknąć narodowej licytacji

Dla profesora Grossa od początku było jasne, że przyszłe centrum nie może być sumą narodowych perspektyw, które w oczywisty sposób się różnią. – Wówczas każdy pytałby, ile metrów kwadratowych, centymetrów i milimetrów należy poświęcić mojej historii i cierpieniu. To nie mogłoby funkcjonować – wyjaśnia dyrektor DHM. Dlatego – jak mówi – w dyskusje nad koncepcją włączono organizacje społeczeństwa obywatelskiego, ale nie polityków. – Nie chcieliśmy, aby ambasadorowie każdego kraju Europy przedstawiali nam oficjalną wersję tego, co powinno być umieszczone na wystawie – dodał Gross.

Miejsce pamięci w Babim jarze pod Kijowem, gdzie we wrześnu 1941 roku Niemcy zgładzili ponad 30 tysięcy ŻydówZdjęcie: Marina Baranovska/DW

Według niego ujęcie tematyczne pozwoli także dostrzec, czym różniła się okupacja np. w Norwegii, północnych Włoszech, Francji, Holandii, Białorusi, w Ukrainie czy w częściach Rosji.

Stała ekspozycja przedstawiać ma także ruch oporu w okupowanych krajach, zaś epilogiem będzie dział poświecony rozliczeniu zbrodni po 1945 roku.

Takie ujęcie „przeciwstawia motywowane ideologicznie działania niemieckich okupantów z doświadczeniem przemocy i reakcjami okupowanych”. „W ten sposób niemiecka okupacja będzie uznana za centralne doświadczenie europejskich sąsiadów” – podkreślają autorzy projektu.

Według koncepcji placówka będzie także miejscem edukacji, badań oraz upamiętnienia. Całość miałaby się zmieścić na powierzchni blisko 15 tysięcy metrów kwadratowych, z czego sama wystawa zajmie około 6,5 tysiąca metrów kwadratowych.

Koszt budowy ośrodka oszacowano na 120 milionów euro, zaś realizacja wystawy miałaby pochłonąć około 14 milionów euro. Lokalizacji jeszcze nie zaproponowano. Wybrana zostanie, gdy plany zatwierdzi niemiecki parlament. Wówczas wiadomo będzie, kiedy centrum powstanie.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Cel bombardowania: Wieluń

04:43

This browser does not support the video element.