1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Muzea na receptę. Uzdrawiająca moc sztuki

Teri Schultz
8 stycznia 2023

W stolicy Belgii muzea i lekarze połączyli siły, by wspierać osoby z depresją w procesie leczenia. Teraz wizyty w muzeum są dostępne na receptę.

Kobiety w muzeum
Zanurzenie się w pięknie może pomóc w uzdrowieniuZdjęcie: Quentin Dekeukelaare/DW

Stephane Campion odwiedza swojego terapeutę, aby otrzymać nową receptę na antydepresyjne remedium. Sam może wybrać środek zaradczy: zabytkowe obrazy i rzeźby? Historia tworzenia koronek? A może muzeum strojów dla symbolu Brukseli, czyli Manneken Pis, figurki siusiającego chłopca?

Stephane Campion i jego terapeuta dr Vincent Lustygier biorą udział w sześciomiesięcznym  projekcie pilotażowym, w którym lekarze przepisują pacjentom bezpłatne wizyty w muzeach w stolicy Belgii Brukseli. W ten sposób chcą im pomóc w wyjściu z izolacji spowodowanej depresją.

Gdy Stephane Campion usłyszał o tym projekcie, od razu chciał wziąć w nim udział. Przez lata walczył z depresja, ale teraz doszedł do siebie. W żadnym wypadku nie chce ponownie być więźniem swoich lęków i fobii. Pamięta, jak źle się czuł, gdy przez wiele dni nie opuszczał domu, nie czuł się na siłach, by się ubrać, wyjść za drzwi i spotkać się z przyjaciółmi. – Korzystanie z transportu publicznego było dla mnie trudne – wspomina.

Wizyta w muzeum jako remedium: Stephane Campion otrzymuje od swojego lekarza receptęZdjęcie: Teri Schultz/DW

Utrzymać depresję z dala od siebie

Paradoksalnie, wybór mężczyzny pada na dość mroczne miejsce: Muzeum Kanalizacji w Brukseli! Ta decyzja, którą dr Lustygier potwierdza na recepcie, może wydawać się nietypowa, ale to wcale nie zmniejsza szans na sukces, jak twierdzi pacjent. W końcu, jak mówi, chodzi o to, by „wyjść z domu i spotkać się z innymi ludźmi”.

Dr Lustygier jest jednym z 20 lekarzy biorących udział w tym projekcie, który – zdaniem lekarza – mógłby pomóc wszystkim jego pacjentom. Większość z nich jest zainteresowana tym pomysłem, ale „niektórzy nie chcieli wziąć w nim udziału, bo nie mają odwagi wyjść na zewnątrz i opuścić znanego im środowiska”.

W swojej praktyce lekarskiej dr Lustygier od dziesięcioleci wykorzystuje zajęcia z plastyki i wizyty w muzeach w leczeniu zgłaszających się do niego pacjentów, ale – jak mówi – to nowe podejście wiąże się z innymi ważnymi elementami. Pisemna recepta ma dla pacjentów większą wagę niż zwykłe zalecenie, ponieważ wielu z nich cierpi na brak motywacji.

Dodatkowym ułatwieniem dla pacjentów jest możliwość zabrania ze sobą trzech innych osób. Może to dać ludziom, którzy mieszkają samotnie lub mają mało pieniędzy, napełniające ich dumą uczucie ofiarowania czegoś miłego innym. – To jest dla nas nowość. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy z tego korzystać – mówi dr Lustygier w rozmowie z DW.

Po wizycie w Muzeum Kanalizacji Stephane Campion czuje się lepiejZdjęcie: Teri Schultz/DW

Korzyści nie tylko dla pacjentów

Inicjatorką tego projektu pilotażowego jest zastępczyni burmistrza Brukseli Delphine Houba. Słyszała o podobnym projekcie w Kanadzie i chciała go wypróbować u siebie. Nie tylko po to, by pomóc stale rosnącej liczbie osób z chorobami psychicznymi, ale także – by wesprzeć słabnący sektor kultury, za który jest odpowiedzialna.

– W Belgii liczba osób cierpiących na depresję podwoiła się w ciągu ostatnich dziesięciu lat, to ogromny wzrost. Tak wielu ludzi na to cierpi – mówi DW Delphine Houba. – Nie mamy nic do stracenia. Lekarze nie mają nic do stracenia. Pacjenci nie mają nic do stracenia. A dla muzeów oznacza to po prostu więcej zwiedzających. W ten sposób wszyscy możemy dzielić się naszym dziedzictwem kulturowym – wyjaśnia.

W raporcie Światowej Organizacji Zdrowia z 2009 roku przytoczono ponad 3000 badań wskazujących na ważną rolę sztuki w zapobieganiu chorobom, podnoszeniu poziomu zdrowia oraz w leczeniu chorób przez całe życie pacjenta.

Muzeum jako balsam dla duszy. Maria Gomez Carmona w Muzeum Miejskim w BrukseliZdjęcie: Teri Schultz/DW

 

Hiszpańska przewodniczka turystyczna Maria Gomez Carmona przechadza się po Muzeum Miejskim w Brukseli. Uważa, że ta inicjatywa jest dobrym pomysłem: – Gdy czuję się źle, jest mi smutno lub mam zły nastrój, często chodzę do Muzeum Prado w Madrycie. To mi pomaga.

Mariuca Hristea przyjechała do Brukseli z Rumunii i właśnie podziwia zgromadzone w Muzeum Miejskim porcelanowe eksponaty. Także ona mówi: – Życie jest teraz takie smutne. Widząc coś pięknego stajemy się szczęśliwsi. Dla mnie to takie proste.

Otwieranie oczu na „cuda świata”

Stephane Campion po wizycie w Muzeum Kanalizacji stwierdza, że obcowanie z rzeczami, które nie są uważane za piękne w konwencjonalnym sensie, spełnia swój terapeutyczny cel. – Czuję się lepiej. Zapominam o swoich problemach i mam oczy otwarte na cuda tego świata – przyznaje.

Jeszcze przed zakończeniem projektu pilotażowego w marcu tego roku zastępczyni burmistrza Brukseli Delphine Houba mogła stwierdzić, że odniósł on spory sukces:

– Kontaktują się ze mną instytucje kulturalne i lekarze, którzy chcą wziąć udział w projekcie. Może potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby ludzie lepiej go zrozumieli i wzięli w nim udział. Ale nawet jeśli będzie to tylko kilka osób, jestem przekonana, że jego wpływ na nie będzie bardzo pozytywny.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Tak żartują słynni dizajnerzy

02:52

This browser does not support the video element.