1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Ustawa ws. wymiany ogrzewania: dla obywateli to za wiele

23 maja 2023

Berlin chce zreformować przepisy o charakterystyce energetycznej budynków. Ma z tym jednak spore problemy – czytamy w niemieckiej prasie.

Pompa ciepła
Pompa ciepłaZdjęcie: David Inderlied/Kirchner/IMAGO

Dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” stwierdza, że SPD i Zieloni niczego się nie nauczyli. „Miliony obywateli czują się przytłoczeni planowaną ustawą o charakterystyce energetycznej budynków. Wszędzie występują problemy z instalacją pomp ciepła, począwszy od kwestii finansowania oraz braku rzemieślników. I jest to też po prostu bardzo drogie” – czytamy. Dziennik przypomina o sporach w koalicji rządowej, jakie wywołała ta ustawa i odejściu w atmosferze skandalu sekretarza stanu ds. gospodarczych Patricka Graichena, podejrzanego o nepotyzm. Przez najmniejszego z koalicjantów – FDP, który przy tej ustawie jest hamulcowym, może się zdarzyć, że nowe przepisy nie wejdą w życie w roku 2024. „Oczywiście cele ochrony klimatu muszą zostać osiągnięte, ale obywatele chcą ogrzewać swoje domy bez nadmiernego obciążenia finansowego. W branży już teraz mówi się, że niemożliwe jest zakupienie lub zainstalowanie dużej liczby potrzebnych pomp ciepła. Przecież ustawodawca nie może działać w próżni”. Do tego – jak pisze dziennik – niemiecki rząd powinien również ustalić, jakie są inne opcje technologiczne poza pompą ciepła, aby osiągnąć cele klimatyczne w sektorze budowlanym. Bo – jak wiadomo – źle skonstruowane ustawy trafiają potem do sądów.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” przygląda się nowemu sekretarzowi stanu w ministerstwie gospodarki, który zastąpił Graichena. Philipp Nimmermann to „chłodny ekonomista” bez doświadczenia w kwestiach klimatu i energii. W berlińskiej „bańce ekologicznej” mało kto go zna i taki jest właśnie zamiar. Ministrowi gospodarki – Robertowi Habeckowi – chodzi bowiem o to, by „ktoś nowy i ze świeżym spojrzeniem przemyślał procesy”. „I to jest to, czego pilnie potrzeba, jeśli ustawa o charakterystyce energetycznej budynków ma jeszcze dojść do skutku. Jest jeden sposób, aby pozyskać z powrotem SPD i i FDP: cena dwutlenku węgla z ustawy o handlu emisjami musiałaby gwałtownie wzrosnąć, aby zapewnić technologiczne bodźce do wymiany ogrzewania i izolacji (domów). Jednocześnie przychody powinny wyjść na dobre gospodarstwom domowym o niskich dochodach” – pisze „FAZ”.

Zdaniem regionalnego dziennika „Rhein-Neckar-Zeitung” wrodzona wada poprzedniego projektu ustawy polega na tym, że rynek nie może spełnić wymagań stawianych przez resort gospodarki. „Po prostu nie ma wystarczającej liczby pomp ciepła i nie są one równie dobrze dostosowane do wszystkich rodzajów mieszkań. Do tego doszła jeszcze obawa, że właściciele nieruchomości mogliby zostać doprowadzeni do ruiny przez obowiązek renowacji”. Dlaczego resort gospodarki nie stawia na zachęty zamiast na zakazy? – pyta dziennik z Heidelbergu.

Z kolei regionalna gazeta „Mitteldeutsche Zeitung” z Halle stwierdza, że kryzys energetyczny jeszcze się nie skończył, a następnej zimy niepokój związany z poziomami magazynowania gazu i cenami na rynku światowym ponownie da o sobie znać. Nawet spadające koszty dotrą tylko do części konsumentów, bo zaledwie co ósmy dostawca energii obniża teraz swoje taryfy.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Koniec energii jądrowej w Niemczech

02:01

This browser does not support the video element.