1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

TSUE uchylił się od wyroku w sprawie neosędziów

9 stycznia 2024

Unijny Trybunał Sprawiedliwości odmówił odpowiedzi w sprawie statusu polskich sądów, w których orzekają neosędziowie. Uznał dwa związane z tym pytania z Polski za nieodpowiadające wymogom procedury prejudycjalnej.

Młotek sędziowski na fladze UE
TSUE uchylił się od wyroku w sprawie neosędziówZdjęcie: DesignIt/Zoonar/picture alliance

Wielka izba Trybunału Sprawiedliwości UE, czyli jego 15 sędziów, odrzuciło we wtorek (9.1.2024) rekomendację rzecznika generalnego TSUE, który przed rokiem opowiadał się za dopuszczalnością pytań prejudycjalnych.

Rzecznik Anthony Collins wskazywał, że udział neosędziów (o tym pojęciu piszemy niżej) w wydawaniu wyroków to duże zagrożenie dla niezawisłości orzekających sądów, ale nie ma automatyzmu, więc każdemu przypadkowi należy się odrębna ocena. Spora część działaczy praworządnościowych spodziewała się dziś odpowiedzi TSUE, czy neosędziowie (i składy orzekające w których zasiadają) wymagają – zgodnie z opinią rzecznika Collinsa – zindywidualizowanej oceny swej niezawisłości czy też rozstrzygnięcie może być systemowe i obejmujące wszystkich neosędziów z sądów powszechnych w Polsce. Jednak TSUE dzisiaj uchylił się od odpowiedzi.

Pytania prejudycjalne o neosędziów

W dzisiejszym rozstrzygnięciu chodzi o – zadane już przed ponad dwoma laty przez sędziów Krystiana Markiewicza i Waldemara Żurka – pytania prejudycjalne co do neosędziów, czyli sędziów powołanych lub awansowanych z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa upolitycznionej od 2018 roku („neo-KRS”), a także – to również okoliczności z pytań Markiewicza i Żurka – w ramach procedury pomijającej udział samorządu sędziowskiego oraz bez możliwości zaskarżenia do niezawisłego sądu decyzji „neo-KRS” o nierekomendowaniu poszczególnych kandydatów. W pytaniach Markiewicza i Żurka chodziło o wiążącą wykładnię prawa Unii, czy sądy orzekające w składzie z neosędziami spełniają unijne warunki „sądu ustanowionego na mocy ustawy”, a zatem nie odcinają Polaków od dostępu do rzetelnego i niezależnego sądownictwa zagwarantowanego w Traktacie o UE oraz w Karcie Praw Podstawowych.

Trybunał Sprawiedliwości UE w LuksemburguZdjęcie: Horst Galuschka/dpa/picture alliance

Pytania prejudycjalne, do których dziś ustosunkował się TSUE, formalnie dotyczą dwóch konkretnych spraw sądowych (związanych z udziałem neosędziów w procesach dotyczących kredytów). Choć Markiewicz i Żurek liczyli na wykładnię TSUE dającą systemową wskazówkę, w jaką stronę może pójść naprawianie systemu sądownictwa w Unii, to TSUE uznał, że jego rozstrzygnięcie nie jest potrzebne do wyroków w konkretnych sprawach co do kredytów. A zatem pytania są „niedopuszczalne”, czyli nie powinny być rozstrzygnięte co do meritum.

Skargi na państwa członkowskie UE

Główną okazją dla systemowych wyroków TSUE są skargi Komisji Europejskiej na państwa członkowskie Unii. Jednak Komisja Europejska problem neo-KRS bezpośrednio podniosła tylko w procedurze z artykułu siódmego, ale w tej sprawie nie wszczęła postępowania przeciwnaruszeniowego oraz nie wniosła skargi do TSUE. Natomiast TSUE już w swym wyroku z 2021 roku co do systemu dyscyplinarnego dla sędziów tłumaczył, że polska KRS w obecnym kształcie wzbudza „uzasadnione i poważne wątpliwości”, co obciąża sędziów powoływanych przez prezydenta po rekomendacjach tej KRS. Jednocześnie TSUE już wówczas zastrzegał, że udział neo-KRS w procedurze powoływania sędziów sam w sobie „nie może prowadzić do powzięcia wątpliwości co do niezawisłości sędziów wyłonionych w tym procesie”. Niemniej jeśli połączyć tę przesłankę z innymi istotnymi czynnikami i warunkami, w jakich przebiegał proces nominacyjny sędziów w Polsce, to może prowadzić do powstania wątpliwości co do ich niezawisłości.

Protest w Warszawie przeciwko reformie sądownictwa (czerwiec 2020) Zdjęcie: Omar Marques/Getty Images

Podczas rozprawy w TSUE Katarzyna Herrmann, pełnomocniczka Komisji Europejskiej, podkreślała jeszcze w 2022 roku, że wedle jej interpretacji dotychczasowych wyroków TSUE powołanie sędziego z udziałem „neo-KRS” nie jest wystarczającą przesłanką do skreślenia sędziego, bo ocenę jego niezawisłości trzeba przeprowadzić w „zindywidualizowany” sposób, uwzględniając również inne przesłanki. Chodzi przykładowo o dotychczasową karierę, szczebel sądu, przebieg procedury nominacyjnej i fakt, czy miał poprzednie nominacje sędziowskiej przed czasami „neo-KRS”.

Z takimi stanowiskiem polemizowali wówczas przedstawiciele Holandii oraz Danii. – W tej kwestii różnimy się z Komisją Europejską. Jeśli jest nominacja z udziałem obecnej KRS, nie ma sądu ustanowionego na mocy prawa, czyli zgodnie ze standardami unijnymi. Dopóki ten problem nie zostanie rozwiązany, Holandia będzie niepokoić się o stan sądownictwa w Polsce – powiedziała Holenderka. Podkreślała, że „neo-KRS” to temat na postępowanie przeciwnaruszeniowe Komisji Europejskiej (z finałem w TSUE), którego jednak Bruksela nadal nie wszczęła.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>

Bruksela. Pięć miliardów euro dla Polski

01:04

This browser does not support the video element.